wtorek, 17 kwietnia 2012

Nowi a starzy dokumentaliści - będzie dialog?

W nowym, 38. numerze „Kwartalnika Fotografia” m.in. znajdzie się artykuł Wojtka Wilczyka zatytułowany „Starzy dokumentaliści albo podrabianie archiwum”. Jest to nieco zmieniona i uzupełniona wersja referatu, jaki autor wygłosił w trakcie sesji naukowej „Wielkie i małe historie fotografii” w Instytucie Historii Sztuki w Warszawie (4-5.11.2009). 
Ukazuje się w KF, ponieważ chciałbym, aby był początkiem dyskusji między „młodymi” i „starymi” dokumentalistami. Wydaje mi się, że poruszane przez Wojtka problemy są bardzo ważne, żeby nie powiedzieć fundamentalne, dla wielu fotografów. Wilczyk skupia się na analizie twórczości Wojtka Zawadzkiego, ale mowa jest także o innych przedstawicielach szkoły jeleniogórskiej. Nie napiszę tu, co autor artykułu „zarzuca” Zawadzkiemu i reszcie, bo nie kupicie KF-u (hi, hi), ale uwierzcie, ten artykuł przeczytacie z zainteresowaniem. 
Chciałbym, aby obudził dyskusję. To będzie pewien test dla szkoły jeleniogórskiej, czy jest na tyle silna, że zdobędzie się na ripostę. Boję się, że zwycięży pogląd: z Wilczykiem nie polemizujemy, choć chciałbym się mylić.
A co poza tym w najnowszym KF - co już wiecie, bo pisałem wcześniej? Nic wielkiego... niejaki J. P. Witkin, ekskluzywna rozmowa z Tillmansem, 5Klatek... i co ino.
Żeby przyspieszyć realizację zleceń kupiliśmy zbieraczkę... To takie czarodziejskie urządzenie, które z kilku stosów zadrukowanych kartek papieru, które wychodzą z heidelberga, robi jeden, odpowiednio uformowany... Kiedy wczoraj zobaczyłem, jak ona wygląda, jak pracuje, to zrozumiałem, że moje kolejne życiowe marzenie się spełniło. Nasza zbieraczka nazywa się Horizon (nowe horyzonty Wydawnictwa Kropka, tak pomyślałem), wyprodukowały ją malutkie słodkie rączki Japończyków, złożona jest z 4 wież (w każdej jest 8 stacji, czyli półek na kartki), złamywaka (czyli falcerki, inaczej zaginarki, której zadaniem jest zgiąć kartkę), sekcji szyjącej drutem oraz... to już prawdziwa słowna poezja: odcinaka czołowego! Heca hecą, ale takie techniczne urządzenia są niesamowite, na ich pracę można patrzeć i patrzeć... Piękniejszy jest tylko druk, jak te kartki wylatują z heidelberga, jak farba lśni i pachnie. Widzieliście to kiedyś? 
Miałem w tym roku (wcześniej też bywały) myśli, żeby zamknąć drukarnię (KF zresztą też chciałem zamknąć, pisałem tu o tym), z powodów ekonomicznych, ale teraz po zakupie zbieraczki, to byłoby nieludzkie... zwłaszcza wobec niej... Papier jest piękny, zwłaszcza zadrukowany... Fotografia i poligrafia... to drugie jest jakby dalszym ciągiem pierwszego, jest powieleniem (poli-) fotografii, jej zwielokrotnieniem. Nawet technologicznie patrząc - druk offsetowy, przynajmniej w fazie przygotowania druku, opiera się na procesie fotograficznym! Pięknie wydrukowana fotografia - patrz np. publikacje Taschena, i innych - tak najczęściej wśród ludzi funkcjonuje fotografia, poprzez druk obcujemy z fotografią. Ostatnio też przez ekrany komputerowe, ale to nie to. Chciałbym, aby moja drukarnia była najlepsza na świecie w druku fotografii... Czy ktoś ma parę milionów na boku, które może mi dać na zakupy sprzętu?

4 komentarze:

  1. www.jerzywierzbicki.com23 kwietnia 2012 13:37

    Czesc Waldek

    O te miliony jakie ci brakuje na drukarnie marzen popytam naftowych szejkow ...

    A tak powaznie to chetnie przeczytam polemike Wilczyka ze Szkola Jeleniogorska i wreszcie sie dowiem co mozna zarzucac Zawadzkiemu.
    Powiedz mi tylko co musze zrobic, aby dostac do Omanu chocby jedna kopie nowego KF? Poprzedni tez chetnie obejrze..

    Pozdrawiam JW

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznijmy od milionów... załatw! hi, hi! Co do polemiki, to mam dla Ciebie i dla innych Czytelników dobra nowinę - będzie również polemika autorstwa Wojtka Zawadzkiego. Bardzo się cieszę! Najważniejsze - rozmawiać, na argumenty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawadzkiemu z grubsza można zarzucić tylko jedno, czemu zamknął się w hacjendzie i fotografuje mało atrakcyjne około-domowe widoki, zamiast uraczyć nas kolejnym genialnym cyklem zbliżonym klasą do tego jaki reprezentuje „Moja Ameryka”?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochani, nowy KF już się robi, pod koniec maja będzie gotowy. Ja rano wyjeżdżam (autem, z rodziną) do Paryża, gdzie będę do niedzieli, 6 maja. Oczywiście biorę aparat, może coś znajdę... Udanego długiego weekendu życzę... także fotograficznego.
    Ps. Jurku, podaj mi tylko adres pocztowy do Omanu, to Ci wyślę nowy KF, pocztą lotniczą - polemika jest naprawdę interesująca. Jak w każdej porządnej polemice - nie ma zwycięzców i pokonanych, jest bardziej przedstawienie swoich stanowisk, a Czytelnik sam może sobie określić, kto dla niego jest zwycięzcą.
    Moim zdaniem dyskusja między Wojtkami coś zaczyna, a nie kończy. Wiele kwestii nie zostało tam poruszonych. A warto, żeby zostały poruszone.

    OdpowiedzUsuń